Metamorfozy -niekoniecznie Owidiusza.


Kiedy matka ost. Raz mnie widziała na
skype powiedziała -o chyba się poprawiłeś na buzi -eufemizm.
Zwyczajnie nie chciała powiedzieć: zrobiła się z ciebie gruba
świnia. Ale ja to wszystko wiem, zresztą czego można się było
spodziewać po takim trybie życia, np. dziś: na śniadanie
McDonald's, na obiad KFC, na kolację Burger King. Ciała się nie
oszuka, lustra też nie, chociaż można próbować...Nieobcinanie
włosów: loki ukryją zwały tłuszczu, noszenie okularów
przeciwsłonecznych -nikt nie zobaczy ze zamiast
zielonych/niebieskich oczu, zostały już tylko małe świńskie
szparki; niedogolenie ukryje drugi (albo i czwarty) podbródek. Tak
też z Dawida z głową Goliata, którego widzieliście w czerwcu,
przeistoczyłem się w samego Goliata. Nie, nie prawda. Wszystek to
blaga. Chociaż Dawidem już nie jestem, to fakt.