Moje kreatury mają karnawał, a ja mam wolne. W czasie wolnym oddaję się różnym przyjemnościom, łączę pożyteczne z przyjemnym i na ten przykład gotuję. Tak sobie czytam przepisy o 00:06 i w końcu notuję co następuje: Kurwa ja
pierdole. Inaczej zareagować nie mogę. Po północy minut 6, czytam przepisy
kulinarne, żeby wiedzieć co nowego można przyrządzić i natrafiam na taki
przepis. Pierwsze
słowa: ok. 50 dag mięskamielonego.
No żesz k...! A potem już z górki:łycha przecieru
pomidorowego. Cebulę pokroić i podsmażyc
oleju, dorzucić mielonemięsko(ja
dodaję własnoręcznie zmieloną chudą wołowinkę)
i podsmażyć na dużym ogniu, doprawiając solą i
pieprzem. Wpakować to dogarnuszka
razem z kukurydzą, pokrojoną w kostkę papryką i ogórkami (ja
użyłam 2 średnich ogórasów, ale można więcej - w
oryginale było 5). Dołożyć oba rodzaje fasoli z puszki
albo wcześniej namoczoną i ugotowaną fasolkę.
Ta, którą sami ugotujemy nie będzie się tak rozpadać,
ale puszkowa jest niezastąpiona dla
wszystkich leniuchów. Składniki należy zalać
wrzątkiem z kostką rosołową i pogotować z kwadransik
aż papryka nieco zmięknie. Teraz wystarczy doprawić zupkę
przecierem pomidorowym, solą, pieprzem
i ostrą papryką. Zupa powinna wyjść gęsta,
ale jeśli komuś się ręka omsknie i wleje ciut za
dużo wody, to może sobie zagęścić odrobiną mąki. Podaje się to cudo ze
startym żółtym serem i bagietką albo jakąś innąbułeczką. Przepis jest autorstwa Ani
z Krakowa z listy dyskusyjnej pl.rec.kuchnia
Autorka do zupkidodaje jeszcze czosnek i curry.
Do autorki: Droga ANIU z Krakowa, chuj ci w
dupkę za te twoje formy deminutywne i inne dziadostwa, jesteś do cholery dorosłą kobitą, a nie
10latką!
Przepis
Kurwa ja
pierdole. Inaczej zareagować nie mogę. Po północy minut 6, czytam przepisy
kulinarne, żeby wiedzieć co nowego można przyrządzić i natrafiam na taki
przepis.
Pierwsze
słowa:
ok. 50 dag mięska mielonego.
No żesz k...!
A potem już z górki: łycha przecieru
pomidorowego. Cebulę pokroić i podsmażyc
oleju, dorzucić mielone mięsko (ja
dodaję własnoręcznie zmieloną chudą wołowinkę)
i podsmażyć na dużym ogniu, doprawiając solą i
pieprzem. Wpakować to do garnuszka
razem z kukurydzą, pokrojoną w kostkę papryką i ogórkami (ja
użyłam 2 średnich ogórasów, ale można więcej - w
oryginale było 5). Dołożyć oba rodzaje fasoli z puszki
albo wcześniej namoczoną i ugotowaną fasolkę.
Ta, którą sami ugotujemy nie będzie się tak rozpadać,
ale puszkowa jest niezastąpiona dla
wszystkich leniuchów. Składniki należy zalać
wrzątkiem z kostką rosołową i pogotować z kwadransik
aż papryka nieco zmięknie. Teraz wystarczy doprawić zupkę
przecierem pomidorowym, solą, pieprzem
i ostrą papryką. Zupa powinna wyjść gęsta,
ale jeśli komuś się ręka omsknie i wleje ciut za
dużo wody, to może sobie zagęścić odrobiną mąki. Podaje się to cudo ze
startym żółtym serem i bagietką albo jakąś inną bułeczką. Przepis jest autorstwa Ani
z Krakowa z listy dyskusyjnej pl.rec.kuchnia
Autorka do zupki dodaje jeszcze czosnek i curry.
Do autorki: Droga ANIU z Krakowa, chuj ci w
dupkę za te twoje formy deminutywne i inne dziadostwa, jesteś do cholery dorosłą kobitą, a nie
10latką!